... nie miałam i nie mam na nic siły tylko leżę i podziwiam niebo, raz burzowe raz pięknie niebieskie. W czasie w burzy upajałam się odgłosem deszczu i cudownym zapachem - tyle mojego dnia dzisiejszego (nie czuję ze rymuję).
Czytam sobie bardzo życiową książkę Magdaleny Witkiewicz - polecam:
![]() |
zdjęcie pochodzi ze strony www.lubimyczytac.pl |
![]() |
mój dzisiejszy dzień |
trzymajcie kciuki żeby to była jednodniowa niedyspozycja tylko :(
M.
Jak Cię zpoziomowało to teraz zpionizowania życzę i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNie tylko robótkami człowiek żyje, książki też czasami trzeba poczytać :)
OdpowiedzUsuńRączki poszły na urlop, należy im się, nawet jednodniowy...;)
OdpowiedzUsuńTy to chociaż czytasz - ja zupełnie dzisiaj bezmyślnie leżę.
OdpowiedzUsuńHahaha rozbawiło mnie to środkowe zdjęcie, ze wskazówkami, co jest czym :) super pomysł :) a u mnie było dziś baaardzo podobnie :) w sensie: burza i ciepła zielona herbata. książek nie czytałam, ale wróciłam do blogowania, więc w pewnym sensie kontakt ze słowem pisanym był ;) pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuń