9 maja 2017

... zazwyczaj nie bawię się ...

... w sale czy inne takie zabawy krzyżykowe, ale jakoś tak trafiło do mnie w odpowiednim momencie i się zachciało.
Zabawę organizuje Agnieszka na podstawie przez nią stworzonego wzoru, więc tym bardziej mnie to zmotywowało. Poza tym stylistyka obrazka z deka komiksowa również była tu zachętą.

Dołączyłam się jakoś w ostatniej chwili i niestety z poślizgiem wykonałam zadanie ( i mam nadzieję, że Aga przymknie na to oko i dostanę dalszą część wzoru). Obrazek jest długi i wąski - u mnie będzie miał lekko ponad 50 cm długości i jakieś 10 cm szerokości, ponieważ wyszywam na ... no właśnie, bo dlaczego miałoby być łatwo w życiu ja się pytam. Wyszywam na płótnie Zweigart 40ct Newcastle Linen Flax. Jedyny materiał jaki miałam w kolorze innym niż biały (a ze względu na dużo białych elementów w obrazku biały materiał nie wchodził w grę).

No i cóż krzyżyki jak krzyżyki - da się wyszywać dwie nitki na dwie nitki, jedną nicią muliny ale już kontury ... o matulu, Agnieszka zapewne nie rozważyła wariatek mojego pokroju które będą musiały robić milimetrowe albo półmilimetrowe kreseczunie żeby jako tako dorównać do schematu. Także nie ma łatwo ale jest pięknie moim zdaniem nieskromnym.

Oczywiście jak to zwykle bywa sam krzyżyk nie wygląda praktycznie wcale:

 Tu zdjęcia z nożyczkami, wszystkim znanymi, żeby pokazać rozmiar obrazka, a tym samym maleńkość krzyżyków.



ale już z konturami nie ma na co narzekać myślę:


W związku z wielkością krzyżyków wiele backstitchy jest autorska, czyli wyszywana, jak się uda aby mniej więcej złapać to co autorka miała na myśli.



M.

19 komentarzy:

  1. Zapowiada się fajnie, ale strasznie dużo backstitchy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. upiornie dużo ... Agnieszka dała czadu pod tym względem :)

      Usuń
  2. Wspaniale że udało się wrócić do blogowania, z przyjemnością oglądam Twoją twórczość...ja chyba do sali się nie nadaję ale będę Ci ogromnie kibicować,a obrazek jest przeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powróciłam to dużo powiedziane ale trzymaj kciuki żeby rzeczywiście to był powrót <3

      Usuń
  3. Śliczny obrazek się wyłania, również przymierzałam się do tego haftu. Kibicuje gorąco i bardzo się cieszę że pojawił się wreszcie wpis na pani blogu.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Magduś - jesteś! O niebiosa i wszelcy pańscy, wreszcie!
    Smutno było bez Ciebie i pusto. Porozchodziłyście się dziewczyny w cały niebyt. Ale jesteś!
    Ty szalona byłaś, jesteś i tak Ci już pewnie zostanie; dlatego nie dziwi wybór, nie jest ważne, że przypadkowy - materiału. Ważne, że iksujesz, i jest nadzieja, pokażesz się częściej! Pięknie Ci wychodzi ta malizna, pięknie i zgrabno
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula czy Ty wiesz, że ja się wzruszyłam czytając Twój komentarz - dziękuję Ci bardzo i przytulam :)

      Usuń
  5. Bardzo ładnie wyszły Ci te dzieciaczki i faktycznie malutki:-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam za kreskowanie. Ja po ostatnim hafciku szukam czegoś bez konturów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierzę, ja na podorędziu mam same maluchy z kreskowaniem muszę wrócić do czegoś dużego bez konturów również.

      Usuń
  7. Piękne! I cudnie że jeszcze wyszywasz! A pracę faktycznie z gatunku wyzwania podjęłaś. Wzór i wykonanie bardzo piękne.
    Kiedyś i ja wrócę, wiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierzę że wrócisz :) na razie szalejesz szyciowo i super!! ja jakoś nie mam motywatora szyciowego żadnego i pomysłu też, choć ufoki leżą.

      Usuń
  8. Podwyższyłaś sobie próg trudności, ale! Kto jak nie Ty! Dałaś radę. Część wzoru prezentuje się naprawdę świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Magda, dziubacz z Ciebie:D podziwiam i szacun za wybór materiału. A za mną needlepoint chodzi - machnęłabym Novą jakby była wersja w innych kolorach (wiem,mam coś z głową:D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowa do mnie krzyczy i ją w tym roku na pewno zrobię!! taki mam cel. A Ty rób któryś inny tyle tego kupiłyśmy :)

      Usuń
  10. Ależ piękny haft! Tez kiedyś dlubalam kreseczki na podobnym lnie. Efekt Twojej pracy wspaniały😀 Pozdrawiam Kajka

    OdpowiedzUsuń